ZIMOWY NIEZBĘDNIK

Cześć!
Jak zauważyliście już po tytule dziś będę Wam opowiadać o tym jak w miarę sympatycznie przeżyć tę jeszcze jesień, a za nie długo zimę. Pogoda za oknem jest szara i deszczowa, generalnie nie przyjemna, a temperatury sięgają już poniżej zera. Mówiąc krótko jest strasznie. Nienawidzę takiej pogody. Jedyne co mam ochotę wtedy robić to spać. Nic więcej. A chcieć nie chcieć do szkoły trzeba chodzić, 
a co za tym idzie trzeba zwlec się wcześnie rano z łóżka. 

Kubek ~ Auchan 6,99 zł
Wtedy na ratunek rusza herbata. Jak możecie zauważyć na załączonym obrazku ja uwielbiam piramidki firmy Lipton. Nie należy ona do najtańszych, to prawda. Ale intensywność jej smaku i zapachu, jest cudowna. Możecie się śmiać lub nie ale u mnie w domu, każdy ma swoją herbatę, więc może i 20 torebek w opakowaniu to mało ale mnie wystarcza taki zapas na dość długi okres czasu.


Wiadomo, że każdy napój pije się przyjemniej w swoim ulubionym kubku jako, że idą święta, to mój aktualnie jest już w atmosferze świątecznej :)  

Niskie temperatury i zmywanie naczyń, czego w szczególności nienawidzę, doprowadzają moje dłonie do rozpaczy. Są strasznie suche i nieprzyjemne w dotyku. Będąc ostatnio na zakupach zaszłam w markecie na dział z kosmetykami w poszukiwaniu kremu do rąk i bum jak grom z jasnego nieba spadł mi krem z firmy Garnier z aloesem do skóry normalnej i suchej. Producent twierdzi, że jest to produkt, który szybko się wchłania i ma 100% rację. Przy okazji cudownie pachnie i świetnie nawilża. A jego cena nie była jakoś bardzo wysoka bo był to koszt około 8 zł. 










Zimą cierpią też nasze usta. Przez niskie temperatury są narażone na wyschnięcie i popękanie. Dlatego warto pamiętać także o ich nawilżaniu. Moim zdecydowanym tegorocznym faworytem jest pomadka ochronna firmy Laura Conti o smaku i zapachu tropikalnych owoców. Jest idealna bo nie dość, że nawilża to w dodatku jest mega w smaku, co sprawia, że jeszcze przyjemniej się ją stosuje.













Dresy to moja miłość odkąd pamiętam. Kocham je nosić na co dzień jak i również w nich spać. Uważam że nie ma bardziej wygodnych spodni od tych, a czy kol wiek, wiem, że jest mnóstwo dziewczyn, które nie pokażą się publicznie w dresach. Ja do nich nie należę i szczerze to nie mam zielonego pojęcia czemu dziewczyny są tak do nich uprzedzone. 

Skarpetki, kiedy wracam zmarznięta do domu nie ma nic lepszego niż nałożyć na stópki coś tak cudownego jak ciepłe, miękkie, frotowe skarpeteczki.

Więc tak, to by było na tyle jeżeli chodzi o mój zimowy niezbędnik. Wiem, że nie są to jakieś szczególne rzeczy, ale to dzięki nim zima dla mnie jest mniej wkurzająca. Jak to mówią "diabeł tkwi w szczegółach".

A wy macie swój zimowy niezbędnik?
Jeśli to tak to chętnie przeczytam  bez czego wy nie wyobrażacie sobie zimy.
Piszcie w komentarzach :D

PRZYPOMINAM O ROZDANIU ŚWIĄTECZNYM! - *KLIK*
Wyniki podam w SOBOTĘ 18 GRUDNIA! :)


*Jeżeli już dostarłeś/aś do końca tego bloga będzie mi bardzo miło, jeżeli pozostawisz po komentarz:)
*Weryfikacja obrazkowa wyłączona :)
*Odwiedzam blogi do, których linki są pozostawione w komentarzach i staram się pozostawić po sobie jakis ślad:) 






1 komentarz:

  1. Świetny kubek, bardzo mi się spodobał jego kolor. Mój zimowy niezbędnik to krem do rąk o zapachu waniliowym :)

    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń

*Weryfikacja obrazkowa wyłączona
*Odwiedzam blogi do, których linki pozostawiacie w komentarzach
*Każdy komentarz lub obserwacja to dla mnie motywacja do działania!

Copyright © 2014 Lolqi Enjoy , Blogger