FEJK PALETA HUDA BEAUTY - CZY WARTO?


 Hejka, hej! Dzisiaj przychodzę do was z testem tej o to paletki! 




Zacznijmy od tego, że sama paleta jest zdecydowaną podróbką, repliką paletki "Huda Beauty" i jakby porównywanie jej z oryginałem nie ma sensu. Natomiast dziś wam opiszę jak ona sprawdza się jako paletka z chińskiej stronki i na tym będę dziś bazować podczas tego całego postu:
na sprawdzeniu czy ta paletka do czegokolwiek się nadaje. 
Pochodzi ze strony SammyDress i kosztowała ona około 10$.

  
Paleta składa się z 18 cieni, każdy ma gramaturę 1,4 g. A data ważności palety wynosi 24 M.
Paczka szła do mnie o dziwo bardzo krótko bo tylko 3 tygodnie i była dobrze zapakowana w folie bąbelkową, co sprawiło, że przyszła do mnie w całości.


Bardzo dużym plusem samej palety w sumie jest to, że jest na magnes, co w tego typu nawet droższych paletach jest rzadkością. Kartonowe opakowanie jest wykonane z średniej jakości tektury, natomiast sama paletka w sobie jest wykonana trochę lepiej. 


Paleta składa się z 11 cieni matowych i 7 perłowo-brokatowych. Jeżeli chodzi o swatche to możecie zobaczyć je w tym filmiku. Jeżeli chodzi o pigmentacje cieni o nazwach: Bae, Moon dust, Suede i Shy to jest ona znikoma na powiecie i niestety praktycznie ich nie widać. Bardzo polubiłam się z cieniami o nazwie: Hanna, Bossy, Fleing, Rose Gold i Blessed i tutaj mimo tego, że te cienie tracą na pigmentacji przy blendowaniu ich ze sobą to nadal do czegoś się nadają i na spokojnie jestem w stanie coś z nich wyczarować. Podejrzewam, że cienie z pierwszego rzędu będą dobrze wyglądać na mokro, natomiast jeszcze ich tak nie testowałam więc w tej kwestii nie mogę nic więcej powiedzieć. Cienie bez żadnej bazy o dziwo trzymają się dość dobrze i nie osypują się prawie w ogóle. 



Czy paletka jest warta swojej ceny? Myślę, że tak. 
Czy wybrałabym ją ponownie? Myślę, że nie i że chętnie zamiast tej kupiłabym coś np. marki Makeup Revolution, której paletki mieszczą się w tej cenie bez problemu.

Dajcie mi koniecznie znać czy miałyście/ macie oryginał tej paletki bo zastanawiam się nad zakupem :) 

21 komentarzy:

  1. nie mialam i opis nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorki pięknie...moze jednak się skuszę 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, nawet nie wiedziałam że jest podróba tej paletki :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kolorki ale ja wolę kupić mniejsze a markowe. Zachęcam do wypróbowania cieni mineralnych

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę ja wypróbować :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupuję kosmetyki głównie w Rossmannie więc Ci nie pomogę. A co do tej paletki - świetne kolorki! Używam podobnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolory są naprawę śliczne i mi się podobają. Sama bym z chęcią się na nią skusiła.
    Pozdrawiam !
    moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zamawiałam jeszcze kosmetyków z azjatyckich stronek ale coraz częściej słyszę że są bardzo fajne :) może w koncu kiedyś się skuszę :D a ta paletka wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja koleżanka też ma tą ,,paletkę'', chyba z rosegal i jedyne czego używa to są te różowe. Plus za magnez, to duzo pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się jej kolory, jednak na oryginał szkoda mi pieniążków, podobnie z podróbkami - boję się, że okażą się totalną klapą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam styczności z tą paletą, ale myślę, że wolałabym kupić chociażby 4 cienie np. z Kobo niż kupować paletę, gdzie połowa cieni się nie nadaje ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. oglądałam twoją recenzje ;) Paletka wyglada naprawde fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze to nie słyszałam o tej paletce. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Paletka ma ciekawe kolorki, zwłaszcza te szalone róże i ten żółty wydaje się szałowy :)
    Obserwuje i zapraszam do siebie :)
    caydii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli chodzi o kolory to mimo kiepskiej jakości są bardzo ładne, jednak myślę, że może lepiej zainwestować w paletkę Makeup Revolution.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam dużo dobrego nawet o oryginalnej palecie bardziej że dużo szumu o nic, ale jeśli chodzi o samo inwestowanie w podróbki z azjatyckich stron to uważam że nie warto na rynku w podobnej cenie można znaleźć coś o wiele lepszego ;)

    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  17. Paletka sama w sobie wygląda bardzo fajnie, ale tak jak Ty skusiłabym się bardziej na Makeup Revolution, która mieści się w cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nadal boję się zamawiać kosmetyków z chińskich stronek :/

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Super pomysł na post 😍lubię oglądać bardzo twoje filmy👌

    OdpowiedzUsuń
  20. mi marzy się oryginalna wersja tej paletki, jednak troche kosztuje;)

    OdpowiedzUsuń

*Weryfikacja obrazkowa wyłączona
*Odwiedzam blogi do, których linki pozostawiacie w komentarzach
*Każdy komentarz lub obserwacja to dla mnie motywacja do działania!

Copyright © 2014 Lolqi Enjoy , Blogger